piątek, lutego 09, 2007

A co się dziwisz?

A co się dziwisz?

Czasy się zmieniają... a co się dziwisz? Zawsze tak było przecież. A co się dziwisz?

Co jest najdziwniejsze na tym świecie, to to, że za często używam słów "co jest najdziwniejsze na tym świecie", "mraauu", oraz "a co się dziwisz?". Dziwi Cię to? ^_^


Hehehe

Powoli przymierzam się do czegoś nowego. To już nie będzie blog biało czarny, ani też czarno biały. Tym bardziej szary. Prędzej już srebrny bo będzie zahaczał o technikalia.

A co się dziwisz?

wtorek, grudnia 12, 2006

Back to the Future

Welcome back! A to ty Bach.

Tak mogę powiedzieć do siebie... wracam na stare śmieci. Wszystko wraca do starej rzeki. Nie ma nic nowego...

No może poza drobnostkami. Założyłem firmę - serwis komputerowy EKYO, mimo że nie znam się na tym, oświadczyłem się a oświadczyny zostały przyjęte ^_^ mraaaau ^_^ i w ogóle świat wydaje się być piękniejszy.

Czy aby na pewno? A co jeśli świat nie jest piękniejszy tylko mi się tak wydaje? Może Dick miał rację? A może właśnie tak? Nikt nie wie. Nikt też nie wie co jest kłamstwem a co prawdą w tym poście :)

End of line

środa, sierpnia 16, 2006

Przerwa

Miałem długą przerwę… Trzy tygodnie praktycznie bez Internetu (czasem tylko mi się udało na pięć minut zasiąść). Trzy tygodnie nie tylko bez Internetu…

Teraz mam znowu Internet, ale znowu mam przerwę. Spotkam się z Tobą dopiero w niedziele… I kłamstwem jest że mi szkoda tego czasu. I kłamstwem jest że chciałbym się spotkać wcześniej – w sobotę. „Ja zawsze kłamię”. Kto wie kiedy zawsze trwa zawsze?

Jest wiele rodzajów przerw. Jest przerwa na kawę, przerwa w dostawie prądu, wyrwanie jedynki na przerwę na papieroska… ale wszystkie te przerwy bledną dla mnie – nie czuję się z nimi w zmowie.

Dzisiejszy program sponsorowało słowo „przerwa” oraz cyferka 0 zł.

czwartek, lipca 20, 2006

Ewolucja

Od pewnego czasu nie napisałem nowego postu na blogu. Początkowo nie miałem czasu, potem było parę imprez (trochę za dużo), w końcu wylądowałem na wytrzeźwiałce. Miałem dzięki czemu trochę czasu do namysłu, który to czas wykorzystałem myślę w pełni…

Uświadomiłem sobie, że jest wiele cech w mojej osobie, które powinienem zmienić:
  • Stanowczość – zdecydowanie mi jej brak;
  • Oszczędność – powinienem mniej pić;
  • Wygląd – operacja plastyczna wymagana;
O innych cechach nie napiszę tu – są za bardzo osobiste…

Jedno jest pewne. Każdy człowiek powinien wciąż ewoluować. Oby to była zawsze zmiana na lepsze.

sobota, lipca 01, 2006

Test

„Zdrady są w związkach dusz wiernych nie znane” – podobno. Coś takiego jakiś Szekspir napisał dawno temu. Lecz skoro dawno to na pewno nie prawda. Świat się zmienia a z nim ludzie… Ale kłamię, jak najęty ^_^ hehe.

Miałem dziś szczęście. Znalazłem 20 zł w portfelu. Wydałem do ostatniego grosza na piwo. Pewnie dla tego mam problemy z trafieniem w klawisze… Ale przynajmniej jestem szczęśliwy. Aż do jutra. Jutro wielki test. Test mojej osoby – czy jestem wystarczająco dojrzały do rozumnego samodzielnego życia sam na sam ze sobą.

Idę jeszcze się napić – na trzeźwo nie dam rady podejść do tego testu – i wcale nie mówię o obronie ^_^

piątek, czerwca 30, 2006

Odżywianie się

Ostatnio dużo myślę o jedzeniu. Przedtem małże, a teraz…..? A teraz jestem głodny i jem schaboszczaka, a na deser będzie jabłko. Ukradłem sąsiadowi – nawet nie zauważył.

Wczorajszy dzień minął pod znakiem truskawek i malin. A bardzo lubię te owoce, więc było miło. Oczywiście zawsze człowiek chce więcej, lecz nadmiar słodyczy to rzecz obojętna. Nadmiar zawsze szkodzi.

sobota, czerwca 24, 2006

Małże

Wczoraj pierwszy raz w życiu jadłem małże. Dziwne są to stworzonka. Dziwnie wyglądają i dziwnie smakują. Niektórzy porównują ich smak do pocałunków, chociaż nie wiem dlaczego.

Muszę się przyznać, że miałem duże obawy nim zacząłem jeść. Trochę jeszcze się obawiałem w trakcie posiłku, ale już mi całkowicie przeszło. Mówiąc dosadniej – psychoza odeszła. Wiem też, że aby naprawdę zasmakować w małżach, muszę ich jeszcze dużo zjeść.